Drogą mkną cienie duchów biegłych w świetle gwiazd,
Wiatr niesie szept ostatniego oddechu.
Czas płynie, ślady zaciera w piasku,
Marzenia rozwiewa jak pył na drodze
Gwiazdy w ciemności lśnią,
Zmęczone oczy je chłoną,
W sercach nadzieja drży.
Dalekie światła migoczą,
W mroku szepczą tajemnice,
Niebo pełne tajemnic.
Gw
Na błękitnym niebie buty lśnią.
W dali szepczą zielony las.
Bez ścieżek, wiatr wieje w tło.
Cisza spowija je,
Jakby czas się skończył tu,
Przyjaciół już nie ma.
Góry w mroku toną,
Cienie się snują po stokach.
Echa przeszłości milkną.
Gdzieś tam szczyt się wyłania,
Księżyc oświetla kamienne
Warty duchów śpiących.
Maszyna tyka w ciszy,
Czarne oczy świecą w mroku,
Wiatr nie daje jej spokoju.
Szepty w pustce, jak echo,
Pamięć martwa, lecz żywa,
Czas się wlecze bez cel